Roszczenie o wypłatę zadośćuczynienia bardzo często mylone jest z roszczeniem odszkodowawczym, bądź zdarza się również, że dochodzone świadczenie odszkodowawcze zawiera również roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia. W istocie jednakże zadośćuczynienie jest świadczeniem odmiennym od odszkodowania, które będzie uzasadnione tylko wówczas, gdy spełnione zostaną określone przesłanki, czemu oczywiście nie stoi na przeszkodzie fakt, że zadośćuczynienie jest zwykle dochodzone łącznie z roszczeniem odszkodowawczym.

Roszczenie o wypłatę zadośćuczynienia uzależnione jest, podobnie jak odszkodowanie, od zaistnienia szkody, jednakże w przypadku zadośćuczynienia szkoda ta ma charakter niematerialny, natomiast w przypadku odszkodowania szkoda jest materialna. O zadośćuczynienie może ubiegać się więc każdy kto doznał owej szkody niematerialnej, czyli krzywdy, w związku z zaistnieniem okoliczności na które przepisy prawne nakładają obowiązek ich naprawienia. Roszczenie o wypłatę zadośćuczynienia zaktualizuje się więc w przypadku popełnienia przez inną osobę czynu niedozwolonego, który to czyn wywołał u pokrzywdzonego krzywdę. Zadośćuczynienie zostanie więc wypłacone w przypadku zaistnienia np. szkody na osobie bądź naruszenia dobra osobistego pokrzywdzonego.

Krzywda, która w przypadku zadośćuczynienia oznacza przede wszystkim negatywne przeżycia w sferze psychiki, musi być być konsekwencją naruszenia dóbr osobistych pokrzywdzonego, a więc dóbr niematerialnych, a nie dóbr o charakterze majątkowym.

Na temat krzywdy trafnie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 20 listopada 2014 r., sygn. akt: III APA 24/14, w którym stwierdzono, że „pojęcie krzywdy mieści w sobie wszelkie ujemne następstwa uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, zarówno w sferze cierpień fizycznych w postaci bólu i innych dolegliwości, jak i psychicznych, polegających na ujemnych uczuciach przeżywanych bądź w związku z cierpieniami fizycznymi, bądź w związku z następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, w tym również w postaci wyłączenia z normalnego życia”. W dalszej części sentencji przytoczonego wyroku czytamy natomiast, iż „szkoda niemajątkowa przejawia się w postaci odczuwanego przez poszkodowanego bólu i cierpienia, stresu, dyskomfortu, świadomości konieczności życia z nieuleczalnym urazem lub innych ujemnych przeżyć psychicznych. (…) Nieuchwytność doznanej krzywdy stanowi podstawowy problem przy przyznawaniu zadośćuczynienia. Nie można w sposób całkowicie pewny zaprzeczyć, że poszkodowany krzywdy nie odczuł lub jej nie doznał. Niewątpliwie w procesie ustalania sumy odpowiedniej tytułem zadośćuczynienia sąd winien uwzględniać indywidualną sytuację poszkodowanego, w szczególności właściwość jego psychiki, a w wyjątkowych sytuacjach, gdy jest on specjalnie uczulony na pewne cierpienia, należy tę okoliczność wziąć pod uwagę. Prawidłowe ustalenie rozmiaru cierpień psychicznych zobowiązuje do dokonania dokładnej analizy wszystkich okoliczności sprawy, w tym również do przeprowadzenia oceny stanu emocjonalnego poszkodowanego”.

Przytoczony wyrok doskonale wyjaśnia czym krzywda w przypadku zadośćuczynienia jest oraz jak powinna być pojmowana, co jest bardzo istotne w przypadku miarkowania wysokości należnego zadośćuczynienia, gdyż świadczenie to zależy przede wszystkim od rozmiaru doznanej krzywdy.

Jednakże, żeby pokrzywdzony uzyskał świadczenie pieniężne tytułem zadośćuczynienia, pamiętać należy, że między określonym zdarzeniem, a powstałą szkodą, musi zaistnieć związek przyczynowy, czyli szkoda musi być normalnym następstwem określonego działania bądź zaniechania.

Dla przyjęcia odpowiedzialności za krzywdę oraz dla ustalenia zakresu zadośćuczynienia decydująca jest więc chwila wyrządzenia szkody niemajątkowej, a wszelkie zaistniałe późniejsze zdarzenia nie modyfikują obowiązku jej wynagrodzenia. Mając na uwadze powyższą zasadę, nie będzie więc możliwe przyznanie zadośćuczynienia za krzywdy, które powstały nie w następstwie zdarzenia powodującego naruszenie danego dobra osobistego, lecz na skutek jakichś innych okoliczności.

Związek przyczynowy nie będzie zatem zachodzić i zadośćuczynienie nie zostanie wypłacone gdy np. człowiek młody, w sile wieku, który posiada dobrą pracę i ma ustabilizowaną sytuację rodzinną, popadnie w ciężką depresję z powodu złamania palca podczas wypadku samochodowego, gdyż ciężko uznać, że to złamanie miało dla pokrzywdzonego, aż tak dramatyczne skutki i doprowadziło do go depresji.

Wysuwając roszczenie o zadośćuczynienie pamiętać ponadto należy, że ma ono charakter kompensacyjny, a więc na celu przede wszystkim złagodzenie negatywnych doznań wywołanych u pokrzywdzonego. Poprzez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej pokrzywdzonemu rekompensuje się doznany ból i niedogodności.

Jak słusznie podnosi się w judykaturze, wysokość zadośćuczynienia nie może więc stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia” w tym znaczeniu, że powinna być – przy uwzględnieniu krzywdy pokrzywdzonego – utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa.

Kiedy zostanie zasądzone zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę wyrządzoną czynem niedozwolonym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *